cywilizacyjny i sytemowy

Spojrzenie na rzeczywistość z systemowego punktu widzenia, gdzie podstawą jest poszukiwanie wartości wspólnych, a stanowiących podstawę tworzenia wspólnot.

Ten blog znajduje się w serwisie PoczetRP.pl   Dowiedz się więcej »
 strona główna działy tagi o autorze szukaj 
Dyskusje2016.12.14 16:13

WIGILIA MIŁOŚCI

   
 

Czy Wigilię Bożego Narodzenia można nazwać Wigilią Miłości?

Zasadnym jest postawienie inaczej sformułowanego  pytania: czy są to uroczystości tożsame, czy też ich geneza jest odrębna?

 


 

 

Boże Narodzenie, chrześcijańskie święto, obchodzone jest na pamiątkę narodzin Chrystusa, ale zarówno rok urodzenia, a tym bardziej dokładniejsza data, nie jest określona; czas przesilenia zimowego został ustalony dla przeciwwagi z obchodzonym w Rzymie świętem Niezwyciężonego Słońca.

Pytaniem kolejnym jakie się pojawia jest nawiązanie do słowiańskich tradycji istniejących na naszych terenach jeszcze przed przyjęciem Chrztu. A wreszcie, skoro świętujemy pamięć narodzin Chrystusa, to dlaczego przywiązujemy tak dużą wagę i obchodzimy z takim pietyzmem Wigilię Bożego Narodzenia; tego zwyczaju nijak się nie da połączyć z samym Dniem Narodzin. Ceremonia wigilijna jest kultywowana tylko na terenach słowiańskich, a i to jedynie w rejonach mniej „ucywilizowanych” Zachodem.

Wniosek jest oczywisty: Wigilia Bożego Narodzenia jest zwyczajem słowiańskim o tradycji przedchrześcijańskiej, a jedynie wkomponowana w liturgię roku religijnego i, co należy zaznaczyć, jest stopniowo, ale systematycznie eliminowana z tradycji katolickiej poprzez nadawanie jej rytu wyłącznie folklorystycznego, pozbawionego pierwiastka mistyczno-duchowego, który nie odpowiada przemianom zachodzącym w Kościele, stanowiąc niewygodną pozostałość poprzednich zasad.

 

Jak widać sprawa staje się coraz bardziej skomplikowana i wymaga głębszych wyjaśnień.  Pierwszą zaś kwestią jest konstatacja, że pierwotne życie religijne toczyło się przy kultywowaniu 4 kardynalnych świąt związanych z przesileniami. Nowy Rok obchodzono w czasie przesilenia wiosennego (jedynie Żydzi wprowadzili u siebie przeciwne rozwiązanie świętując Nowy Rok podczas przesilenia jesiennego, co jednoznacznie wskazuje na kontrowersyjny charakter tej religii).

Zatem święta czasu przesilenia mają genezę wywodzącą się rocznego cyklu życia naszej planety, a nie mają korzeni religijnych; religie przychodziły i odchodziły, a ziemia cały czas kręci się w podobny sposób.

Wśród Ariów, będących protoplastami plemion słowiańskich, Nowy Rok  był obchodzony jako przygotowanie do życia, w którym zapanuje ład i harmonia współistnienia, gdzie wszyscy będą dla siebie życzliwi. Takie ujęcie znane jest z czasów dominacji zoroastryzmu, czyli znacznie przed narodzinami Chrystusa. Symbolem takiego ujęcia była wspólna uczta wszystkich mieszkańców danej miejscowości, gdzie każdy dzielił się z innymi tym, co posiadał, a w czasie tego święta zanikały wszelkie różnice społeczne. Ten stosunek do innych miał też odniesienie do świata zwierząt, a także przyrody; wszyscy są cząstką świata i naszym celem jest współistnienie.

Jak łatwo zauważyć, chrześcijańskie  rozumienie znaczenia Narodzin Chrystusa ma bardzo zbliżony charakter – jest także oczekiwaniem na życie w lepszym świecie. Co można tu dostrzec, to pewne rozróżnienie: w chrześcijaństwie stawia się często granicę – wcześniej, przed Chrystusem, ludzie kierowali się egoistycznymi powodami,  a dopiero Chrystus wskazał inną drogę organizacji współżycia. Tymczasem słowiańskie ujęcie jest wskazaniem, że istnieje odwieczne i naturalne dążenie do współżycia w harmonii – cel naszego rozwoju świadomości. Różnica wydaje się mieć charakter interpretacyjny, wszak Chrystus stwierdził, że nie przyszedł stanowić prawo, ale je wypełniać.

Być może właśnie to rozróżnienie jest powodem systematycznego „wymazywania” znaczenia  słowiańskiego odczuwania tego święta w Kościele Katolickim.

 

Aryjskie święto Nowego Roku (Now Ruz – w zoroastryzmie),  poprzedzone było dniem poświęconym zmarłym. W tym ostatnim dniu roku, dusze zmarłych mogły odwiedzać świat żywych i przebywać pośród znajomego sobie otoczenia. Mogły pożywić się ludzką strawą i ogrzać ciepłem domowego ogniska, a także przekazać jakieś wiadomości dotyczące bądź spraw przeszłych, bądź mających dopiero nastąpić.

Stąd właśnie bierze się tradycja, że w Wigilię (Bożego Narodzenia, a wcześniej Nowego Roku) nie używa się ostrych narzędzi (igła, szydło itp.), aby nie zranić niewidocznej, a przebywającej między ludźmi duszyczki, nie należy siadać bez „omiecenia” krzesła, czy ławy.

Potrawy wigilijne były wegańskie (ryby w Polsce wprowadził Kościół Katolicki pod koniec XVII wieku jako nawiązanie do pierwotnego znaku chrześcijan).  Ostatnio KK całkowicie zwolnił z postu, a jeszcze niedawno był to post ścisły. Znaczące były potrawy słodkie  - stąd mak i miód (kutia) i z pełnych ziaren (pszenica, mak, groch). Alkohol nie był zakazany, ale były to miody. Pito jeden kieliszek – często ulewając nieco na podłogę, bądź pozostawiano nalany kieliszek dla „gościa”. Także wolne miejsce przy stole jest miejscem dla już „nieobecnych”. Zasadą było, że niezjedzone resztki pozostają na stole aż do rana następnego dnia po to, aby dusze zmarłych mogły jeszcze nasycić się w ciągu nocy.

Ważne, aby przez całą wigilię, także przez noc, podtrzymywać ogień ku ogrzaniu się duszyczek.

Zwyczaje wróżb wigilijnych mają swe pierwowzory w tej tradycji przekazu informacji za strony odwiedzjących nas dusz zmarłych.

Godne podkreślenia są zwyczaje kultywowane jeszcze niedawno na wsiach, a których przekazem jest poczucie jedności z całym światem. Stąd bierze się zwyczaj dzielenia się opłatkiem ze zwierzętami w gospodarstwie (w Wigilię zwierzęta mówią ludzkim głosem), ale też to, że gospodarz obchodził w Wigilie swoją posiadłość i „przemawiał” do drzew w sadzie, a nawet do uprawianej roli.

Chcę tu zwrócić uwagę na wtórny charakter zapisów biblijnych (Stary Testament), gdzie pierwotnie takie wskazania także istniały, ale były i są pomijane. Chodzi mi o fragment Księgi Rodzaju, gdzie Stwórca pokazuje Pierwszemu Człowiekowi różne przejawy życia, a ten określa je mianem „istota żywa”.

Słowiańskie tradycje wigilijne są „otwarte” dla wszystkich, a wszyscy są traktowani jako współbracia, bez różnicy w stanie i pozycji. Jest to możliwe tylko przy egalitarnym stosunku do innych form bytu. Przeciwstawnym zwyczajem środowisk żydowskich jest Pascha, gdzie spożywa się mięso, a pozostałości muszą być spalone, aby nikt nie mógł z nich skorzystać, zaś sama wieczerza odbywa się przy drzwiach zamkniętych – na zewnątrz przechodzi w tym czasie Anioł Śmierci.

 

Czas obchodzenia tego święta przesuwał się na skutek błędów kalendarza. W efekcie, po nie setkach, a tysiącach lat, także wśród plemion słowiańskich to święto obchodzone było w różnym czasie. U nas, w Polsce i pośród plemion graniczących z nami od wschodu, tradycja była wspólna. Przykładem są „Dziady” Mickiewicza. Także zwyczaje wigilijne są podobne. Ale już u plemion zamieszkujących obecną Rosję, zwłaszcza tereny Międzymorza (Czarnego i Kaspijskiego) i na północ od tego rejonu, nastąpiło oddzielenie zwyczajów dotyczących zmarłych; tam uroczystości poświęcone zmarłym są obchodzone na wiosnę.

W Polsce nastąpiło scalenie dawnego święta Nowego Roku z tradycją Bożonarodzeniaową. Jednak należy pamiętać, że genezy są różne. Łączy je głęboko zakorzeniona wśród Słowian egalitarność i wiara na przyszłe harmonijne współistnienie, którego symbolem są narodziny Nowej Nadziei.

 

Końcowym akcentem, po wyjaśnieniu genezy tradycji wigilijnej i jej symbolicznego znaczenia, pozostaje odpowiedź na pytanie, czy jest to Wigilia Miłości?

Miłość jest różnie definiowana i opisywana. Mamy wersje Arystotelesa, św. Tomasza z Akwinu, czy choćby Feuerbacha, mamy Hymn do Miłości św. Pawła. Tu chcę zaprezentować własną definicję, może najprostszą i najkrótszą, ale, moim zdaniem, najszerzej opisującą to pojęcie:

 

Miłość – to pragnienie współistnienia.

 

Proszę zauważyć, że ta definicja dotyczy zarówno stosunku Stwórcy do Dzieła Stworzenia, jak i relacji między bytami stworzonymi. Jako ludzie mamy jedną dziedzinę „pewnej” kreacji , czyli prokreację.

Powołanie do życia wynika z pragnienia (uświadomionego lub nie) istnienia innych, podobnych nam bytów. Droga do celu prowadzi poprzez różne formy miłości. Jest to z jednej strony miłość opiekuńcza (rodzica, zwłaszcza matki) do dziecka, ale też dziecka do rodzica. Kolejnym etapem jest miłość partnerska do innej osoby i dopiero, po przejściu całej tej drogi, można mówić o współistnieniu. Jednak początkiem jest miłość i stąd znamienne stwierdzenie, że Miłość Jest Pierwsza.

 

W tradycji wigilijnej odnajdujemy najważniejsze wskazania naszego rozwoju: Wiarę, Nadzieję i Miłość.

Wiarę, że idziemy właściwą drogą, drogą współistnienia.

Nadzieję, że w przyszłości świat będzie opierał się na takich właśnie zasadach współżycia.

Miłość, bo ta jest początkiem drogi rozwojowej, a od niej wszystko się zaczyna.

 

 
1395 odsłon
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować   
Tagi: wartości, wyznaczniki cywilizacji, narzędzia cywilizacji, naród.
Re: WIGILIA MIŁOŚCI   
Mariusz Głowiński, 2017.01.09 o 14:25
Dla nas tradycja jest to, co przekazali nam nasi dziadkowie. Co było wcześniej jest bez znaczenia, bo warunkiem tradycji jest ciągłość trwania.
Dla naszych wnuków tradycja będzie to, co my im przekażemy. Jeśli treścią tradycji jest wiara, nadzieja i miłość, to badanie jej genezy i sensu jest bez sensu.
W tym dniu polecam wszystkim ostatnią scenę filmu "MIś", a Panu , Panie Krzysztofie życzę Radosnych i Zdrowych Świąt i udanego roku 2017.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: WIGILIA MIŁOŚCI   
Krzysztof J. Wojtas, 2017.01.09 o 14:28 → Mariusz Głowiński, 2017.01.09 o 14:25
Chyba nie zgadzam się z takim ujęciem. Tradycja nie może prowadzić do zmiany (odwrócenia) fundamentu na jakim była tworzona.
Jaką wartość będą miały słowa : wiara, nadzieja, miłość, jeśli zmienimy ich znaczenie?
A jedną z najbardziej zbrodniczych cech tego systemu jest właśnie zakłamanie znaczenia pojęć.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
login:
hasło:
  odzyskaj hasło
Załóż konto, aby mieć więcej możliwości, np. komentowania artykułów.
najnowsze komentarze
Re: Polityka wschodnia: Rosja
Krzysztof J. Wojtas
Re: WIGILIA MIŁOŚCI
Krzysztof J. Wojtas → Mariusz Głowiński
Re: WIGILIA MIŁOŚCI
Mariusz Głowiński → Krzysztof J. Wojtas
Re: Śmierć Chrystusa - alternatywnie
Mariusz Głowiński → Krzysztof J. Wojtas
Re: Krzyżowanie Drogi, Prawdy, Życia
Krzysztof J. Wojtas → Mariusz Głowiński
Re: Krzyżowanie Drogi, Prawdy, Życia
Mariusz Głowiński → Krzysztof J. Wojtas
Re: Śmierć Chrystusa - alternatywnie
Krzysztof J. Wojtas → Mariusz Głowiński
Re: Śmierć Chrystusa - alternatywnie
Mariusz Głowiński → Krzysztof J. Wojtas
Re: Kwestie dyskusji
Krzysztof J. Wojtas → Piotr "Turbanator" Świtecki
Kwestie dyskusji
Piotr "Turbanator" Świtecki → Krzysztof J. Wojtas
Re: Państwo etyczne; 500 +
Krzysztof J. Wojtas → Piotr "Turbanator" Świtecki
Re: Państwo etyczne; 500 +
Piotr "Turbanator" Świtecki → Krzysztof J. Wojtas
Re: Założenia programowe
(konto techniczne) → Krzysztof2
Re: Założenia programowe
Krzysztof3 → Krzysztof J. Wojtas
więcej…